Tucia (*)

Czemu, czemu to się stało, właśnie przed chwilą Tucia odeszła za Tęczowy Most mam nadzieję że nigdy mnie nie zapomni, tak jak ja nigdy nie zapomnę o niej. To się stało tak nagle, po szkole zauważyłam że z nią coś nie tak, sybko do weta antybiotyk, płyny, miało być ok, nie było…

Żegnaj mój pysiu będę zawsze o tobie pamiętać!

Martyna :c

2 Komentarze

  1. Bardzo, bardzo mi przykro… :c
    Trzymaj się jakoś.
    Wiem, słaba jestem w pocieszaniu, ale wiedz, że też mi jest smutno…

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.